Wielkie powroty

Ekscentrycznie długi urlop wypoczynkowy, przedłużone zwolnienie zdrowotne, urlop wychowawczy czy kilkumiesięczny bezpłatny urlop w celu wolontariatu w Afryce, po prostu długa nieobecność w pracy. Teraz wracamy. Stara praca a jednak w nowej odsłonie. 

Ludzie 

Oczywiście grono kolegów i koleżanek czeka na relacje z „niebycia”. Ale powolutku, każdy ma najpierw swoje zajęcia, pilne sprawy z wczoraj na przedwczoraj. Kilka nowych twarzy wyraża niepewność czy jesteśmy z zewnątrz czy z wewnątrz. Zaraz pewnie wrócimy do tematu i na etapie drugo śniadaniowej kawki zrobi się trochę bardziej swojsko. Uaktualnimy naszą wiedzę w zakresie nowych nazwisk, żon i liczności potomstwa.

Biurko

Niby takie samo, a jednak inne. Jeszcze nie wiemy czego brakuje, ale na pewno pozostał nasz stary obtłuczony kubek i wszystkie niepiszące długopisy oraz połamane ołówki. Trzeba na nowo zrobić zapasy koszulek, teczek i piśmideł oraz odzyskać starą sprawdzona linijkę naznaczoną naszymi rzeźbami. I jest! Znalazła się nasz ukochana ściereczka do okularów i apaszka! Blat pusty jak nigdy. Wielokrotne przeciągi i inne działania przyrody poczyniły spustoszenie. Naturalna, niekontrolowana ekspansja papierzysk na biurko to tylko kwestia dni, godzin, a nawet minut.

Rzeczywistość prawna 

Krok po kroku odkrywamy, że jednak puste fotele sejmowe zadbały o to, byśmy mieli z czym się zapoznawać, a w ekscentrycznych przypadkach co czytać i rozumieć. Na szczęście wcześniejsze doświadczenie jest dla nas swego rodzaju GPSem, który pozwala nam skutecznie dobrnąć do celu nawet jeśli jest to podróż pełna ślepych uliczek, korków i objazdów.

Poczucie czasu 

Czas biegnie niemiłosiernie szybko lub niebotycznie wolno. Minie kilka dni zanim wpadniemy w rytm kawki o 10tej, kawki o 14tej itd. Do tego czasu nasz duch i ciało będą nabierać mocy przerobowych.

Jak przygotować się do tych zmian? Jak przetrwać ten okres bezboleśnie?

1. Po pierwsze kryzys mija zazwyczaj trzeciego dnia po powrocie. Dlaczego wtedy? To już pytanie do psychologów.

2. Jeśli mamy taką możliwość warto rozważyć możliwość wcześniejszej wycieczki badawczej w teren. Można np. kilka dni wcześniej wpaść do biura "przy okazji bycia w okolicy".

3. Koniecznie należy przygotować prowiant - w wiekszej niżbyśmy sie spodziewali ilości. Zmiana trybu życia wymaga dodatkowych nakładów energii, a pozostawione w szafce „przed laty’ batoniki i bułeczki strawią tylko desperaci. Świeża herbata i kawa pozwolą nam nabrać wiatru w żagle.

4. Pozwólmy ludziom przyjść do nas. Pamiętajmy, że wyczekiwanie przy biurkach, przy telefonie i pod gabinetami to czysta strata czasu. Krótki komunikat, że jesteśmy, że czekamy -wystarczy. Zainteresowani trafią do nas w swoim czasie, a my możemy się zająć w pierwszej kolejności tymi którzy są dostępni.

5. Trzeba sobie jasno postawić cele, a potem zredukować je do 30 % tak aby dostosować je do naszych mocy przerobowych.

6. Pierwsze dni warto poświęcić na to co tu i teraz. Eksploracja zaległości spowoduje powstanie kolejnych, a ucieczka w przyszłość jest nieracjonalna bez zbadania terenu.

Pamiętajmy, że życie toczyło się dalej bez nas i każdy ma swoje zajęcia, nie do końca pokrywające się z naszymi planami i możliwościami. Zastępcy z racji swojego statusu nie muszą i nie mogą być doskonali- my też.

ROTIME

Copyright © 2010 inżynierka.pl